news,felieton,komentarz
Blog > Komentarze do wpisu

Festiwal przeciętnych umiejętności

Nie napiszę, że "tym razem się nie udało". Nie napiszę, że "Lech miał pecha". Lechowi zabrakło po prostu umiejętności. Przeciętne umiejętności Belgów wczorajszego wieczora wystarczyły na ostatniego przedstawiciela Polski w Europejskich Pucharach.

FC Brugge-Lech Poznań

1:0 (k.4-3)

Przeglądając juz same tytuły kupionych wczesnym rankiem gazet stwierdzam, że z polskim dziennikarstwem sportowym- tak jak z polską piłką, jest do dupy. Bo niby co ma znaczyć tytuł z Super Expressu "Wielki pech Lecha"? A Przegląd Sportowy informuje, że "Tym razem nie bylo happy endu".

Właśnie. NIe było happy endu, na który do tej pory w Pucharach liczył Lech. Piłkarze myśleli, że skoro wygrali na wyjeździe z miernotami z Fredrikstad 6:1 to każdy kolejny rywal będzie się przed nimi kładł na boisku. Prawda okazała się inna, wystraczyli bbardzo przeciętni Belgowie.

Nie chcę się rozpisywać nad tym, co jest powodem słabej postawy Lecha. Poziom Ligi? Brak silnych przeciwników w kraju (poza Wisłą i Legią)? No ale przeciez Lech przegrał ostatnie dwa mecze, kolejno 2:4 z Polonią Warszawa i 1:0 z Cracovią. Nie, to nie rywale są silni. To Lech jest słaby. Słaba jest liga, a liga jest słaba, bo słabi są ludzie, którzy decydują o jej kształcie, zarówno Ci z PZPN, jak i ze spółki Ekstraklasa. Festiwal przeciętnych umiejętności piłkarze rodzimej ekstraklasy fundują nam juz kilkadziesiąt lat co tydzień w przerwą letnią na urlopy i jedna z znajdłuższych w europie przerw zimowych.

Sposób myślenia rodem z PRL-u, czyli "Pomyślimy, dogadamy się, załatwimy" powoduje, że ambicje piłkarzy sprowadzają się do wywalczenia Mistrzostwa Polski, o które przecież "nigdy nie jest łatwo, bo każdego przeciwnika należy traktować z szacunkiem".

Przeciętni piłkarze wystarczający na Ekstraklasę nie mają prawa podbijać Europy. Przykład? Jakub Wilk. Co z tego, że jest to w tym momencie jeden z lepszych lewoskrzydłowych ekstraklasy, kiedy podczas jednego meczu (ah tam meczu, godziny gry!) zalicza takie straty, po których przeciwnik zdobywa bramkę? Kikutem, Wilkiem i TAK grającym Robertem Lewandowskim nie podbije się Europy. Mało tego, takich zespołów jak Lech w Europejskich pucharach juz nie ma. Słabi odpadają, a Lech był po prostu słabszy od FC Brugge.

piątek, 28 sierpnia 2009, maciek_paprocki